piątek, 18 lipca 2014

ach te hormony.... #4 NIEPŁODNOŚĆ

Pamiętam jak dziś pierwszą wizytę gdy podjęliśmy decyzję o dziecku...
Pamiętam radość z jaką szłam do lekarza..że   już..niedługo...będziemy się starać, że pewnie wszystko jest dobrze, że to tylko formalność ta wizyta, że zajście w ciąże to kwesta miesiąca, może dwóch czy trzech...przecież w okół tyle dzieci się rodzi, tyle koleżanek ma już swoje...a ile wpadek..przecież według tego co obserwowałam to ciężko nie zajść w ciąże a nie odwrotnie...

środa, 16 lipca 2014

Misja zakończona...

Misja zakończona.....już po wszystkim....cieszyć się czy płakać sama nie wiem...po trochę może jedno i drugie...
To był przepiękny czas, jednak przyszło nam zacząć Level 2, jak z tym żyć gdy 14 miesięcy byliśmy tak blisko...niemalże jednym ciałem...
Tak...Misja zakończona...

wtorek, 15 lipca 2014

Wracam do żywych...

Oj witam ponownie...ja trochę zmęczona..ale tak wiecie...pozytywnie zmęczona...zniknęłam..ale wierzcie..na prawdę nie miałam kiedy napisać cokolwiek..czasem tylko na INSTAGRAMIE dodałam spontanicznie parę zdjęć...u nas trochę zmian..czas nieubłaganie płynie..a my mieliśmy goście jak wspomniałam wcześniej...i niespodziewanych gości o których nie pamiętam czy wspominałam ;-)
Za chwilę wam przybliżę czym zajmowaliśmy się przez ten czas ;-)

wtorek, 8 lipca 2014

Szkoda dnia...czas czas czas...

Oj jakie to  intensywne dni za nami ostatnio..tak bardzo szkoda mi każdego dnia, każdej minuty, każdej sekundy spędzonej z Jaśkiem i małżonkiem...który kończy już powoli urlop...a i ja od sierpnia wracam do pracy...jeszcze to do mnie nie dochodzi..jeszcze nie mogę sobie do końca wyobrazić siebie, mamę pracującą...ponad rok z Jasiem w domu...nie mogę sobie wyobrazić że muszę go opuścić na tyle godzin..nigdy nie rozstawaliśmy się dłużej niż trwała wizyta u fryzjera a i wtedy Janek był z tatą...nie wiem jak on zareaguje...tyle znaków zapytania, tyle wątpliwości.... staram się nie myśleć..może samo się ułoży...
a weekend...weekend minął na wspaniale...

piątek, 4 lipca 2014

Pierwsza wizyta, pierwsze badania.... #3 NIEPŁODNOŚĆ


źródło: www.mowimyjak.pl

Ostatnio pisałam o pierwszej wizycie, o badaniach, o lekarzu.
Dziś chciałabym rozwinąć temat czysto teoretycznie, tak byśmy wszystko mieli w jednym miejscu, byśmy mogli poznać swojego wroga i jak to się potocznie mówi złapać byka za rogi.  Wiele kobiet gdy dochodzi do wniosku że być może jest niepłodna wpada w panikę, histeria że nie będzie posiadało się dziecka jest ogromna, ale spokojnie, na prawdę teraz w 21 wieku jest wiele możliwości leczenia.

czwartek, 3 lipca 2014

aby nie idź w stronę światła...

Minął czerwiec...miesiąc jak miesiąc...nic szczególnego...miesiąc wydaje się szczęśliwy bo ciepły, bo letni, bo wakacyjny... Dla mnie czerwiec pozostawia mimo ciepła i upałów chłodny cień...ja co rok mimo upływu 16 lat wciąż w tym czasie umieram na nowo..

środa, 2 lipca 2014

Spanie, cycowanie, siusianie...wychowywanie i tresowanie...

źródło: http://www.malyindywidualista.com/


tak właśnie...czasem długo zastanawiam się nad tym którą drogą pójść, w którym kierunku i wg którego fachowca...tak...właśnie tak..chodzi mi o wpojenie pewnych zasad, nauczenie czegoś pożytecznego...wychowanie...
I po przeczytaniu wielu poradników, uczonych w piśmie i mowie dochodzę do wniosku coraz częściej że mnie powaliło..czemu?