Nie wiem czy wierzycie w cuda? czy wierzycie w siłę nadprzyrodzoną? czy czujecie czyjąś opiekę i obecność? Ja wiem że cuda istnieją, i sama na własnej skórze się o tym przekonałam...
Moim cudem jest kończący własnie w dniu dzisiejszym pełen rok Jaś, mój syn...
Patrząc na nas , na naszą rodzinę z boku można by rzec rodzina jak rodzina, nic nadzwyczajnego, żyją, pracują, spacerują, wychowują dziecko...czyli wszystko to co robią inni...więc jak i gdzie ten cud...
a historia jest długa...dla mnie zbyt długa....ale ma szczęśliwe zakończenie i tego się trzymamy...