Witam Was po przerwie..kurcze kobiety..jak wy to robicie że macie czas na pisanie..mi ostatnio ciężko ogarnąć podstawowe obowiązki, z wielkim trudem nadrabiam wasze posty...a o napisaniu czegoś nowego nawet nie wspominam...
Fakt..napisałam parę dni temu post..ale potem czytająć wasze doszłam do wniosku że teraz go nie opublikuje...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą operacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą operacja. Pokaż wszystkie posty
piątek, 10 października 2014
środa, 24 września 2014
...juz wiem że nic nie wiem...
Dziś dzień intensywny...jak wspomniałam wczoraj byłam dziś u lekarza....
Niestety...jest tak jak myślałam...no...może ciut gorzej niż myślałam...jeszcze sama chyba nie przetrawiłam w sobie tego co usłyszałam...
Niestety...jest tak jak myślałam...no...może ciut gorzej niż myślałam...jeszcze sama chyba nie przetrawiłam w sobie tego co usłyszałam...
poniedziałek, 12 maja 2014
Słów kilka o cudzie...
Nie wiem czy wierzycie w cuda? czy wierzycie w siłę nadprzyrodzoną? czy czujecie czyjąś opiekę i obecność? Ja wiem że cuda istnieją, i sama na własnej skórze się o tym przekonałam...
Moim cudem jest kończący własnie w dniu dzisiejszym pełen rok Jaś, mój syn...
Patrząc na nas , na naszą rodzinę z boku można by rzec rodzina jak rodzina, nic nadzwyczajnego, żyją, pracują, spacerują, wychowują dziecko...czyli wszystko to co robią inni...więc jak i gdzie ten cud...
a historia jest długa...dla mnie zbyt długa....ale ma szczęśliwe zakończenie i tego się trzymamy...
Moim cudem jest kończący własnie w dniu dzisiejszym pełen rok Jaś, mój syn...
Patrząc na nas , na naszą rodzinę z boku można by rzec rodzina jak rodzina, nic nadzwyczajnego, żyją, pracują, spacerują, wychowują dziecko...czyli wszystko to co robią inni...więc jak i gdzie ten cud...
a historia jest długa...dla mnie zbyt długa....ale ma szczęśliwe zakończenie i tego się trzymamy...
Subskrybuj:
Posty (Atom)