Czekam...
To ostatnio moje ulubione słowo -choć zajęcie znienawidzone. bo ostatnio tylko na coś czekam...
Pierw na wiosnę, potem na lato, na zwrot z podatku, na więcej słów Jaśka, na pracę, na samodzielne jedzenie...mogłabym tak w kółko....
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książka. Pokaż wszystkie posty
środa, 17 czerwca 2015
sobota, 6 września 2014
.....w moim magicznym świecie...
Jak byłam mała miałam zawsze swój świat...zawsze w głowie przewijało mi się dużo obrazów, pomysłów...rzadko mi się nudziło....nigdy nie było czasu na jedzenie..na inne rzeczy w tym obowiązki...bo zawsze było coś do roboty...miałam pełno zainteresowań i w czasie gdy coraz bardziej poznawałam świat coraz więcej rzeczy chciałabym robić...
czwartek, 27 marca 2014
Uspołecznianie...
Witamy się i dziś...
Dzień minął jak błyskawica...Rano przymusowa pobudka ok 6 (sąsiedzi pozwalający dziecku jeździć rowerkiem z twardymi kołami po domu bez dywanów), potem szybkie śniadanko, dzikie zabawy i pora na spanie...bo oczy czerwone...no i jakie zdziwienie gdy po 5 minutach pobudka z płaczem...niestety wczoraj Jaś przez cały dzień nie robił kupki..więc dziś kupka upomniała się sama i Jaśka wybudziła...oj szkoda że nie zakupiłam maski przeciwgazowej.... oczy aż piekły...
Dzień minął jak błyskawica...Rano przymusowa pobudka ok 6 (sąsiedzi pozwalający dziecku jeździć rowerkiem z twardymi kołami po domu bez dywanów), potem szybkie śniadanko, dzikie zabawy i pora na spanie...bo oczy czerwone...no i jakie zdziwienie gdy po 5 minutach pobudka z płaczem...niestety wczoraj Jaś przez cały dzień nie robił kupki..więc dziś kupka upomniała się sama i Jaśka wybudziła...oj szkoda że nie zakupiłam maski przeciwgazowej.... oczy aż piekły...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
